sobota, 10 maja 2014

Kościół w Kiwitach

Kiwity (niem. Kiewitten) ... Warmia Północna... kościół parafialny p.w. św. św. Piotra i Pawła...






 21 grudnia 1319 roku roku biskup Eberhard z Nysy udzielił przywileju lokacyjnego wsi,  przyznając jednocześnie dziesięcinę dla proboszcza. Wiadomo, że nieco wcześniej, bo w 1308 roku wydał zezwolenie niejakiemu Gerhardowi na budowę w Kiwitach gospody i młyna. Pierwsza wzmianka o, prawdopodobnie drewnianym, kościele parafialnym zapisana jest w dokumencie z roku 1335, ale wiadomo jest, że kościół istniał już od dziesięciu lat...
Obecny p. w. św. św. Piotra i Pawła wybudowano prawdopodobnie w 3. ćwierci  XIV wieku, ale wieżę zaczęto budować dopiero u schyłku tego stulecia, zakończono zaś w XV wieku. 
Kościół odnawiany był kilkakrotnie w 1687 roku (wieża), 1722 (zakrystia) i 1791 (elewacja zewnętrzna), zaś gruntowną renowację przeprowadzono w roku 1862 (m.in. częściowa rekonstrukcja szczytów). W 1879 roku nastąpiła ponowna konsekracja. W 1972 roku został odnowiony po raz ostatni.
Jest to jeden z najpiękniejszych i najlepiej zachowanych w pierwotnym stanie  kościołów gotyckich na Warmii. Niezwykle bogata dekoracja blendowa (ślepe okna lub wnęki) przyciąga wzrok każdego kto mija tę świątynię jadąc z Lidzbarka Warmińskiego do Bisztynka.
Jest to budowla orientowana, typu salowego o wydłużonym rzucie. W całości wykonana jest z cegły, na podmurówce kamiennej. Od zachodu znajduje się wieża...




od północy zakrystia ożywiona blendami o łuku półkolistym, którą od przodu wieńczy  szczycik schodkowy z trzema blendami i siedmioma sterczynami.




i nowsza kaplica (prawdopodobnie przerobiona z kruchty), otynkowana, ozdobiona z każdej strony blendami i zwieńczona sterczynami, naśladująca układ w duchu neogotyckim.




Naroża świątyni opięte są skarpami zwieńczonymi blendowymi sterczynami.





Elewacje dzielone są na przemian ostrołukowymi oknami i parami blend.






Szczyt wschodni bardzo bogaty, schodkowy z parzystymi sterczynami, dzielony jest siedmioma otynkowanymi blendami oraz kątowo ustawionymi lizenami, podobnie jak zachodni z tym, że ten przesłonięty jest wieżą. W  połowie jego szerokości widoczny jest otynkowany fryz, ciągnący się zresztą  po okapem dookoła całego korpusu budowli.







Wieża, jedna z najbardziej dekoracyjnych na Warmii, posiada aż sześć kondygnacji, a każda z nich ma  odmienną artykulację. Złożona jest z blend ostrołukowych lub zamkniętych dwułuczem, a także posiada rząd przenikających się blend o półkolistym zamknięciu. W zwieńczeniu znajduje się szczyt schodkowy, podobny do szczytu wschodniego. 




W  prawej blendzie wmurowana jest kamienna kula, będącą zapewne pamiątką po wojnach szwedzkich.






Na szczycie zachodnim znajduje się chorągiewka z datą 1687, mocno nadszarpnięta czasem...





a na wschodnim kuty krzyż z kogutkiem.






W otoczeniu kościoła znajduje się  potężny, pamiętający być może czasy średniowiecza, mur kamienny, niestety później otynkowany, w którym od wschodu i zachodu zauważamy neogotyckie bramki...





oraz południa i od północy barokowe kapliczki.





W jednej z nich o formie kulisowej z segmentowym przyczółkiem i wnęką stoi  rokokowa rzeźba NPMaryi Niepokalanie Poczętej z II połowy XVIII wieku.










Największą jednak atrakcją tego kościoła jest... śmierć!!!  Znajduje się ona w bramie prowadzącej do kościoła, a dokładnie w niszy portalu wschodniego. Ta mierząca 65 cm rzeźba przestawia kościotrupa z kosą w prawicy. Na Warmii było nawet powiedzenie określające człowieka bardzo szczupłego -  "wyglądasz jak śmierć z Kiwit". Rzeźba ta postawiona została w roku 1311 na pamiątkę zniszczenia wsi przez Litwinów. Niestety oryginalna figurka została zniszczona po II wojnie światowej. Obecna jest jej kopią, odtworzoną na podstawie zdjęć przez Andrzeja Kwederackiego z Lidzbarka Warmińskiego w 1991 roku. Wygląda jak... ufoludek :) Mimo to straszy turystów, którzy tu przyjeżdżają i przypomina o tym co nieuniknione.










Wnętrze świątyni nakrywa ozdobny, nowy strop.




Ołtarz jest późnobarokowy, wykonany przed rokiem 1726, bogato zdobiony dekoracją akantową...




z rzeźbami św.św. Piotra i Pawła, Wojciecha i Sebastiana, Kazimierza i Józefa oraz w zwieńczeniu św. Jerzego na koniu. W centrum widoczny obraz Ukrzyżowania.





Przed ołtarzem drewniana tralkowa balustrada, pasująca charakterem do wnętrza...






Ołtarze boczne późnobarokowe, lewy z 1718 roku, a prawy z roku 1701. W lewym obraz św. Sebastiana z I połowy XIX wieku, a nad nim Matka Boska Różańcowa z XIX wieku...






w prawym zaś, w zwieńczeniu, obraz św. Mikołaja z XVIII wieku, poniżej kopia obrazu Matki Boskiej Stoczkowskiej wykonany przez Rossitę Bartoszewską z Warszawy w 1984 roku.



 


Ambona późnobarokowa, wykonana między rokiem 1726, a 1733 o bardzo ładnej czaszy ujętej wolutami, między którymi stoją rzeźby czterech Ewangelistów, a w zaplecku malowidło ukazujące Chrystusa Dobrego Pasterza.








Na baldachimie stoi rzeźba przedstawiająca św. Pawła.




Chór muzyczny również późnobarokowy z około połowy XVIII wieku z przepięknie malowanymi na parapecie scenami z życia św. Walentego oraz w części głównej portretem św. Cecylii - patronki muzyki kościelnej z datą 1933 pod zapisem nutowym.







 Organy powiększone w roku 1933 z prospektem, w którym wykorzystano rokokowe elementy dekoracji.




Z tyłu kościoła umieszczono dwa rokokowe konfesjonały, wykonane w roku 1760 przez Bernarda Schmidta z Reszla.






Przy wejściu kropielnica granitowa zapewne średniowieczna.




Kościół  piękny, o interesującej architekturze, którego gospodarzem jest wielce przyjazny i przesympatyczny ksiądz, który zostawił mnie w świątyni na blisko godzinę, abym spokojnie mogła sfotografować wszystko to, co mnie interesuje.

Źródło: Tadeusz Chrzanowski "Przewodnik po zabytkowych kościołach północnej Warmii"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz