niedziela, 15 lutego 2015

Kościół w Piotrowcu

Piotrowiec (niem. Peterswalde) ... Warmia północna... kościół p.w. św. Jana Chrzciciela...




Wieś otrzymała lokację w roku 1330 z nadania Kapituły Warmińskiej (uposażono również kościół), ale wzmiankowana była po raz pierwszy dokumencie z roku 1326. Najwcześniejsze  informacje o miejscowym proboszczu pochodzą z roku 1343. Pierwszy kościół (gotycki) p.w. NPMaryi i Wszystkich Świętych spłonął w roku 1581. Następny (renesansowy), który wzniesiono w roku 1589 dedykowany św. Andrzejowi zniszczyli Szwedzi w latach wojny północnej. Obecny p.w. Jana Chrzciciela wzniesiony w 1771, konsekrował w roku następnym biskup pomocniczy Karol von Zehmen. W roku 1945 kościół ponownie spłonął i został częściowo wyburzony. Odbudowano go dopiero w 1956 roku, a ostatniej już konsekracji dokonał  biskup Tomasz Wilczyński w roku 1959.
Świątynia w Piotrowcu to budowla orientowana,  typu salowego,  murowana z cegły na kamiennej podmurówce,  z wieżą od zachodu. W czasach swojej świetności całkowicie otynkowana. Dzisiaj pozostały resztki tynku, chociaż północna cześć zewnętrznej nawy kościoła zachowała go do dnia dzisiejszego.






 Wieża, dobudowana w roku 1829, przecięta  gzymsem, z oknami zamkniętymi koszowo, zwieńczona dachem namiotowym przechodzącym w smukłą podbitą blachą iglicę z krzyżem.





Portal wejściowy bardzo skromny, zakończony łukiem półkolistym.







W części środkowej, powtarzający się z trzech stron motyw: w niewielkiej płycinie, małe okienko oraz zabite deskami wejście!






Po obu bokach wieży widoczne są przybudówki.














 W części południowej korpusu dobudowana kruchta.






Szczyt wschodni zwieńczony metalowym krzyżem,  nieco bardziej ozdobny. Widoczne są okna zakończone koszowo, podobnie zresztą jak w całym korpusie. Po bokach pozostałości wolut ( pięknie kiedyś wyprofilowanych w tynku, jak mniemam)...






a pod gzymsem zatarta inskrypcja fundacyjna na resztkach tynku.






Świątynię otacza mocno nadszarpnięty czasem  ceglano - kamienny, kryty dachówką  płot z kutą bramą wejściową.






Ten bardzo skromny barokowy kościół wskutek wielokrotnych przebudów zatracił prawie całkowicie swoje cechy stylowe.  Jest też mocno zniszczony, wymaga pilnej restauracji,  w zasadzie  wygląda na opuszczony.  Wewnątrz nie byłam, gdyż zamknięty był na amen. Można go znaleźć (chociaż nie tak łatwo, bo jest na skraju wioski)  7 kilometrów na północ od Pieniężna, prawie na granicy Warmii.


Źródła:
Tadeusz Chrzanowski, Przewodnik po zabytkowych kościołach północnej Warmii.
Piotr Skurzyński, Warmia i polskie Dolne Prusy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz